Wpisy użytkownika kryminalistyka.fr.pl z dnia 26 lutego 2013

Liczba wpisów: 8

kryminalistyka.fr.pl
 
Jadę sobie rano tramwajem do pracy i podsłuchuję bezczelnie rozmowę dwóch sympatycznych dziewczyn wiszących na uchwytach obok. Jedna opowiada drugiej o zajęciach, na których prowadząca puszcza im nagrania głosów waleni i delfinów. Opowiada, opowiada (ja podsłuchuję wrednie, bo to ciekawe, a i talent do opowiadania dziewczyna ma). I w pewnym momencie słyszę:
- No i wiesz, potem trzeba był zgadywać, czy są to głosy smutne, a może głodne, czy to takie radosne walenie...
Nie wytrzymałam - parsknęłam śmiechem.
Ech te skojarzenia.
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kryminalistyka.fr.pl: Nie zakumam nigdy, na jakich dziwnych zaiste regułach pracuje moja mózgownica. Gapienie się na zielony kubek, firmowy (kurcze jak na firmowy to naprawdę ładny,  żeby nie było) zaowocowało pojawieniem się wspomnienia pierwszej randki z Lubym po jego powrocie z wygnania.
A raczej szkód poniesionych na osobie i ingrediencjach moich, tzn. wliczając:
- oplucia z premedytacją osoby mojej własnej przez osobę nie moją obcą - sztuk raz,
- niedokończonej napoleonki (w konsekwencji oplucia mojego) – połowa (a taka pyszna była…)
- utraty energii spowodowanej wykonaniem próby „walnięcia klasycznego w pysk głupi” na osobie obcej plującej – niezaksięgowane,
- utraty autorytetu spowodowanej wyżej wymienionym nietrafieniem, a następnie brakiem reakcji na wykorzystanie przewagi fizycznej Lubego (wziął i wytargał mnie z lokalu) – ilość bolesna,  
- harakiri na stopie mojej lewej wykonane stłuczoną butelką - sztuk raz,
- utraconych litrów krwi mojej przez harakiri na stopie wykonanej a potem przez krwiopijców komarzastych wypitej - ilość drakulasta,
- zniszczonych butów przy pchaniu samochodu w piachu zakopanego - sztuk dwa (buty, nie samochody), jeden mniej bo harakiri na stopie powodowało przyjmowanie pozycji bocianiej,
- siniaków nabawionych przez wykonanie ćwiczenia akrobatycznego „a co mi tam,  wezmę i zlecę na tyłek w paprotki, wrzeszcząc przy tym i strasząc wiewiórki ” – niezaksięgowane,
- śliny utraconej poprzez oplucie się z wrażenia na widok policyjnych kajdanek w schowku samochodu Lubego (okazały się prezentem dla chrześniaka) – niezaksięgowane,
- gwałtownego i dogłębnego załamania mojego ego w wyniku zajmowania się Lubego kombinacją jak dostarczyć nas do domu z środka lasu zepsutym samochodem, zamiast jak podstępnie i erotycznie wykorzystać sytuacje –sztuk raz,
Tylko co ma z tym wspólnego zielony kubek?
  • awatar tannat: a paprotki nie zielone przypadkiem były? ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kryminalistyka.fr.pl: To jet Maryna? Ja p...., w życiu bym nie powiedziała!
a6436859fd75bf91eeaa97f75581b273adf4e98e.jpg
  • awatar poodles: patrz, jaka zdziwiona się z wiekiem zrobiła! :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kryminalistyka.fr.pl: No dobra, niech każdy zakłada co chce, ale koncepcji wbijania się w za małe ciuchy ciągle nie rozumiem.

257315.jpg


257320.jpg


257342.jpg


257345.jpg


257358.jpg


257372.jpg


257382.jpg
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kryminalistyka.fr.pl: czekam niecierpliwie:
będę się hedonistycznie gapić na Nikolaja Coster-Waldau ;) A na podniesienie apetytu polecam "Hodejegerne" ("Łowców głów") - dobry film ;)
  • awatar gość: w międzyczasie polecam do posłuchania :) https://www.youtube.com/watch?v=rUgAgfO-16s
  • awatar old devil: Oj, to będzie mega.
Pokaż wszystkie (2) ›