• Wpisów: 1868
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 09:31
  • Licznik odwiedzin: 195 073 / 3004 dni
 
kryminalistyka.fr.pl
 
Śmiało można nazwać sprawę morderstwa popełnionego w noc grudniową 1931 roku na siedemnastoletniej Elżbiecie Zarembie jako "najsłynniejsze morderstwo II Rzeczpospolitej." Chyba nie było ani jednego mieszkańca ówczesnej Polski, który nie słyszał by o zbrodni Rity Gorgonowej. Nakręcono nawet o niej film.
Główna podejrzana - Rita była z pochodzenia Dalmatynką. W Sarajewie poznała swego męża i wyjechała z nim do Lwowa. Wkrótce potem mąż wyjechał i zerwał kontakty. Gorgonowa musiała zatroszczyć się o swój byt.

W pewnym momencie zaczęła pracować jako opiekunka do dzieci u znanego architekta - Stanisława Zaremby (żona jego przebywała w zakładzie dla psychicznie chorych). Zaremba miał dwoje dzieci - córkę Elżbietę i syna Stasia. Szybko jednak stosunki między chlebodawcą a nianią wyszły z fazy "służbowych" na tyle, że w 1928 roku Rita urodziła Zarembie córkę. Jednakże dzieci Stanisława (a szczególnie Elżbieta zwana Lusią) nie chciały zgodzić się na związek ojca z opiekunką. Zaremba wynajął więc mieszkanie we Lwowie dla siebie i i dzieci, zaś Ricie zaproponował pozostanie w jego willi w Brzuchowicach. Niestety, na parę dni przed planowaną przeprowadzką znaleziono Lusię we własnym łóżku, martwą.

W tę noc o północy - jak się później okazało – obudził Stasia przeciągły jednorazowy skowyt psa. Krzyknął na Lusie i przypuszczając, że przyszli złodzieje, wyjrzał przez okno na dwór, jednak niczego podejrzanego nie zauważył. Nie słysząc odpowiedzi Lusi wstał z łóżka, podszedł do drzwi hallu i tam zobaczył między choinką a pianinem postać kobiecą. Wziął ją za siostrę i zawołał "Lusiu". Gdy nie otrzymał żadnej odpowiedzi zdenerwował się i pięściami zaczął bić w drzwi. Wówczas owa postać przesunęła się bardzo cicho przez odchylone drzwi na werandę, skręciła na lewo ku schodom i znikła. Wówczas Staś uświadomił sobie, iż jest to Gorgonowa.
Staś wpadł zaraz do pokoju Lusi i zobaczyła na jej głowie poduszkę. Odrzucił ją i zauważył, że Lusia leży we krwi, jest jeszcze ciepła, ma głowę skręconą w prawą stronę, a na niej zakrzepłą krew. Zorientował się, że Lusia nie żyje. Wybiegł z pokoju Lusi i krzyczał  "Lusia zabita" !

Wstępne oględziny pokoju nie wykazały na podłodze żadnych śladów śniegu ani jego topnienia, które powstałyby od zaśnieżonego obuwia. Otwarta część okna w pokoju była zbyt małą, aby przez nią ktoś mógł wejść do pokoju, nie stwierdzono również żadnych śladów podważania, żadnych śladów usiłowania gwałtownego dostania się do wnętrza willi.  
willazaremby.jpg
Rys. - "Willa S. Zaremby w Brzuchowicach". Źródło: Jan St. Olbrycht "Zabójstwo Samobójstwo Wypadek - Wybrane Przypadki Z Praktyki Sadowo-Lekarskiej"

W hallu przy wejściu do pokoju Lusi, w samym jego rogu, znajdował się kał, a nad nim na ścianie trzy plamy krwawe.

wollazaremby_plan_maly.jpg
Rys. - "Rozmieszczenie śladów w willi" - Źródło: Jan St. Olbrycht "Zabójstwo Samobójstwo Wypadek - Wybrane Przypadki Z Praktyki Sadowo-Lekarskiej"
Po rozwidleniu zbadano ślady na śniegu, które były częściowo przyprószone śniegiem, lecz wykazywały dokładnie, że pochodzą od stóp obutych w pantofle. Ślady te biegły od frontowej do małej werandy, komunikującej z sypialnią Gorgonowej a następnie rozwidlały się w kierunku piwniczki i basenu. W szklanych drzwiach małej werandy szyba była wybita na wysokości klamki. Ujawniono również ślady krwi na murze niedaleko werandy oraz na drzwiach prowadzących do małej piwniczki. W samej piwnicy ujawniono chusteczkę z kilkoma różowymi plamkami.
Z kolei oględziny basenu ujawniły żelazny dżagan. Nie ujawniono na nim śladów krwi. Dżagana używał ogrodnik do robienia przerębli.

dzagan.jpg
Rys. - "Narzędzie zbrodni" - Źródło: Jan St. Olbrycht "Zabójstwo Samobójstwo Wypadek - Wybrane Przypadki Z Praktyki Sadowo-Lekarskiej"

c.d.n...

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego